NIKOGONIEMAWDOMU, zostaw wiadomosc po dlugim sygnale

tojateddy@gazeta.pl

2011
06
2010
09
2009
01 02 04 07 12
2008
05 10
2007
05 07 08 10 12
2006
01 02 04 06
08 10 12
2005
02 03 04 05 06
08 09 10 11 12
2004
01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12
2003
01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12
2002
01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12
2001
06 07 08 09 10 11
12

walentynki
Pojechaliśmy się przejść wieczorem po Rynku. Na Rzeźniczej i Św.Mikołaja korek - no tak, walentynki - uciekliśmy pierwszym wyjazdem. Zaparkowaliśmy na pl.Bema i poszliśmy w kierunku Hali Targowej. W parku przy św.Anny co chwila przebiegali ludzie z czołówkami na głowach, jakiś miejski bieg na orientację. Na bulwarze jakaś para puszczała lampion chiński w kształcie serca. Coś poszło nie tak, bo nim doszliśmy, ona obcasem gniotła wkład, on gniótł w rękach lampion. Obok w koszu leżało inne zmięte bibułowe serce. Coś poszło nie tak. Na moście Tumskim tłok - setka nowych, walentynkowych kłódek.

Ja swoją walentynkę dostałem od Gustawa dzień wcześniej. Zasypiając, podniósł się nagle, przytulił i powiedział "kocham Cię"; tak jak zwykle mówił to Karolci.


2012-02-15|22:34:22|skomentuj (0)

rak wspak
Odwieźliśmy Karolcię na lotnisko. W dwie rodziny. Gustaw trzymał się dobrze, pochłonięty samolotami i pozostałym ustrojstwem poruszającym się po płycie lotniska. Ja rozkleiłem się przy pożegnaniu.

Jechaliśmy potem z Gustawem w deszczu do moich rodziców. Patrzyłem w tylne lusterko jak się kiwa, mruży oczy i w końcu zasypia w foteliku. Miałem ochotę tak jechać w nieskończoność - samochód, deszcz, Margański w Trójce. Miało to w sobie jakieś ukojenie. Zwolniłem, żeby przeciągnąć te 50 km w czasie. Dzięki temu wyszło mi niskie spalanie.

Wieczorem śledziliśmy ich Air China na flightradar24. Poszedłem usypiać Gustawa jak tylko zakręcił po starcie nad Frankfurtem. Wróciłem gdy byli nad Witebskiem. Na wysokości Smoleńska nagle zniknął z mapy. Zimny dreszcz. Zasnąłem gdy byli nad Uralem.


Jeśli chcesz i możesz - pomóż cofnąć raka.



2012-01-07|23:29:13|skomentuj (0)

...

Behapowiec nie może sobie nawet spokojnie urwać czereśni. Bo jak nie dręczy, że drabina ma być oparta pod kątem 30 stopni, to że powinienem założyć kask, a najbardziej przeszkadza zasada, żeby nie wchodzić na ostatnie 3 szczeble.


2011-06-02|21:42:59|skomentuj (1)

...

to nie jest tak, że nie mam czasu pisać - tę chwilę jakoś bym wyskrobał. 
to nie jest też tak, że nie chce mi pisać - bo często mam ochotę zostawić ślad myśli.
i wcale nie jest tak, że nie mam o czym pisać - np. Gustaw ma już 16 miesięcy, jest zdrowy, wesoły, mądry i za chwilę zacznie gadać.

tylko o czym bym nie pomyślał, że jest warte zapisania, to od stycznia myśli biegną w jedną stronę - Karolcia ma raka.
a o tym nie umiem pisać.
może to będzie początek?


2010-09-17|22:26:37|skomentuj (1)

2009 W MIGAWKACH

2009 był intensywny w przeżycia.

Zaczęło się od mieszkania. Rok temu sylwestra świętowaliśmy z dużym brzuchem w pustym pokoju po Michale, przygotowując się do wyburzania ściany i ogólnej personalizacji chaty. Trochę czasu nam zeszło - w międzyczasie piłkarze ręczni zdobyli brązowy medal ("tylko spokojnie. mamy dużo czasu, zostało 15 sekund"), a Justyna Kowalczyk dwa złote i trzeci malutki (znaczy się, brązowy) - to, co odłożyliśmy na później, zapewne przepadło, lub idzie w żółwim tempie. Generalnie chyba nienajgorszy efekt, sporo doświadczeń i kilka refleksji na temat tzw. fachowców.

Gdy uzyskaliśmy pożądny poziom satysfakcji, zajęliśmy się czekaniem, kładzeniem ręki na brzuch, ćwiczeniem oddechu, oglądaniem True Blood i Ligi Mistrzów (Karolcia zakochała się w Arszawinie), przeszmuglowywaaniem moich organek z Anglii oraz - jak przystało na rok zmian - wybieraniem samochodu.

W maju świat stanął na głowie. Urodził się Gucio i życie - cóż za slogan - nabrało jeszcze większego rozpędu. Pierwszy miesiąc, chrzest, pierwsze uśmiechy, drugi miesiąc, urlop, trzeci miesiąc, obrót na brzuch, pierwsze obiadki, raczkowanie, wstawanie, dwa zęby, wykręcone kanciaste uchwyty z szafek, zaślepione kontakty, choinka u dziadków na stoliku poza zasięgiem ręki - 7,5 miesiąca jak z bicza strzelił.
Jesień zaczęła się marnie - od upadku polskiej piłki. Byliśmy, coś tam z trybun widzieliśmy.

W końcu przyszły emocje w jeszcze innej tonacji. Najpierw nagła choroba babci z niespodziewanym zakończeniem. Potem 40 dni tęsknoty dziadka i w przeddzień wigilii znów te same miejsca - kościół, cmentarz, stypa. Widzę Gucia, jak dzień przed początkiem choroby babci obłapia ją, jak nikogo wcześniej i obcałowuje. Dziadek z Guciem na kolanach, dzień przed śmiercią, wygląda o te co najmniej 40 dni młodziej. Wczoraj podjechaliśmy do domu dziadków. Pusty. Otwierając bramkę miałem wrażenie, że to już zupełnie inna historia. Druga część filmu. Pustka nie do ogarnięcia.

Piosenka roku:
Depeche Mode "Wrong", Ian Brown "Stellify", Portishead "Chase The Tear", Hey "Kto tam? Kto jest w środku", Afro Kolektyw "Mężczyźni są odrażająco brudni i źli"  i wszystkie moje utwory.

Książka roku:
przeczytałem trzy! więc cała trójka mieści się na podium - wygrywa "Gottland" Mariusza Szczygła, a z zaległości "Fado" Stasiuka

Film roku:
nie pamiętam

Piłkarz roku:
Messi? Ronaldo? Xavi? Iniesta? dobra, dobra - Arszawin i Fabregas!!


2009-12-31|20:06:35|skomentuj (0)

8 LAT
Ten blog ma 8 lat. Tak mniej więcej od 4 głównie się kurzy, ale pozostaje rewelacyjnym narzędziem w pomiarze i analizie upływającego czasu.

8 lat temu:

- Roger Federer był średnio znanym tenistą, który właśnie zlał wielkiego Pete'a Samprasa w 4 rundzie Wimbledonu,
- wieże WTC stały dumnie, a na lotniskach nie było jeszcze wzmożonych kontroli - o tym akurat wiem z prasy, bo wtedy jeszcze nie było mnie stać na loty, a zresztą niby dokąd miałbym latać,
- nie było jeszcze myspace'a (!).

Wieże padły, Federerowi od tamtego czasu udało się pobić prawie wszystkie możliwe tenisowe rekordy, włącznie z wygraniem 15 turniejów Wielkiego Szlema, a Myspace doczekał się 250 milionów użytkowników.

Ja w te 8 lat zdążyłem:

- polecieć w końcu tym samolotem,
- zakochać się,
- skończyć studia,
- znaleźć pracę,
- kupić samochód,
- zmienić pracę,
- ożenić się,
- zmienić samochód,
- nabyć własne mieszkanie,
- zmienić samochód,
- doczekać się syna!

w takiej właśnie kolejności.

P.S. 8 lat temu na pierwszym miejscu listy Trójki był Smolik z Rojkiem

2009-07-26|07:46:11|skomentuj (0)

HOSTAN - svetly lezak
To byl tenkrat zivot. Cas plynul mnohem pomaleji, slunicko hralo a platilo heslo "ve zdravem tele zdravy duch". Pivovary rostly jak houby po desti... a pivo bylo jako kren. jeste ze to pivo nam zostalo.

2009-04-08|12:41:45|skomentuj (0)


Eastern Conference
Aalli vs Andy
Barbarella vs Cashew
June vs Kbb
Lot0279 vs Minimal
Mjuzik vs Ostry
Wanke vs Stoliczne
Kuba vs Scarabee

Western Conference
@linka vs Cela
Claudio vs Cloudy
Fiolka vs Haniuta
Obły vs Puchaty

Inna beczka:
Hattrick
Donosy
ŁĄKI ŁAN

GUESS WHO'S BACK
starsza, wyższa, niekoniecznie mądrzejsza
{smscontact}